"Przepraszam Niko, ale twoja Nonna to suka" - mówię, chodząc w tę i z powrotem po pokoju, z rękami na biodrach, próbując się uspokoić.
Valentina właśnie wyszła, a reszta wymknęła się jeden po drugim, Tommy powiedział coś o tym, że jest wygłodniały. Jego oczy śledzą moje ruchy, siedzi na krześle odwróconym bokiem i nie mówi ani słowa, wręcz przeciwnie, wydaje się zadowolony, mogąc się na mnie gapi






