— Pani dyrektor, kto to? — Sue wpatrywała się w ekran z zaciekawieniem.
Yvonne wymusiła uśmiech. — Mój młodszy brat.
— Chyba nie dzwoni o tej porze, żeby wyciągnąć od pani pieniądze? Pani dyrektor, nie wolno się ugiąć — poradziła Sue.
Yvonne skinęła głową. — Nie martw się, wiem, co robić.
Odkąd dowiedziała się, że Jason prosi ją o pieniądze na hazard, była zdeterminowana, by nie dać mu ani grosza.






