Yvonne położyła się niespokojnie. Senność zupełnie ją opuściła. Miała szeroko otwarte oczy, a w głowie kłębiły się niezliczone myśli.
Nie wiedziała nawet, ile czasu upłynęło, zanim senność znów do niej powróciła.
Ziewając, obróciła się na bok i zasnęła, odwrócona plecami do Henry'ego.
Przez następne dwa dni Yvonne próbowała wymyślić inne powody, by odmówić Henry'emu. Ostatecznie Henry albo kładł s






