– Na ciebie – oczy Yvonne zniknęły za uśmiechem.
Dopiero wtedy Lynette zrozumiała, co Yvonne ma na myśli. Klepnęła Yvonne żartobliwie w ramię: – Przestań się śmiać! O Boże, moja mama zachowuje się, jakbym była starą panną.
– Twoja mama się o ciebie po prostu martwi – Yvonne popijała swój poncz owocowy.
Lynette westchnęła: – Naprawdę nie wiem, czym tu się martwić. Jeszcze jestem całkiem młoda.
– On






