– Dlaczego pytasz? – Henryk zmrużył oczy.
– Tak tylko się zastanawiałam. Właściwie to dziś do mnie dzwonił… – odparła pospiesznie Yvonne.
– Dzwonił? – Wyraz twarzy Henryka pociemniał. – Co ci powiedział?
Wzrok Yvonne zaczął błądzić po pokoju. – Niewiele, tylko coś podobnego do tego, co ostatnio.
Nawet nie odważyła się powiedzieć szczegółów. Henryk z pewnością by się wściekł, gdyby się o tym dowied






