– Wiem, ale wtedy Henryk będzie mnie za to nienawidził – odpowiedziała Yvonne z pustym wzrokiem.
Sue chciała zaprotestować, ale biorąc pod uwagę charakter Henryka, nie mogła wypowiedzieć tych słów.
– O, pani, co powinnyśmy zrobić? – zapytała Sue z westchnieniem.
Biorąc głęboki oddech, Yvonne próbowała się rozweselić. – Ja też nie wiem. Niech natura pójdzie swoją drogą. Będziemy działać odpowiednio






