– Nie wiem. – Yvonne pokręciła głową, wyglądając na zagubioną.
Od ślubu z Henrym, Freyowie nigdy nie odwiedzali Lancasterów, ani nie przyjeżdżali do willi, bo bali się Henry'ego. Teraz jednak jej matka nagle się tu zjawiła. Po co?
– Pani, chce pani ją widzieć? – spytała Sue, odstawiając szklankę mleka.
Yvonne uśmiechnęła się sucho. – Przecież już tu jest. Narobi wrzasku, jak jej nie zobaczę. Pójdę






