– Nie wiem, po prostu gdziekolwiek na spacer – Yvonne, mówiąc to, poszła zmienić buty.
Sue poszła za nią. – Pójdę z tobą. Będę się martwić, jeśli będziesz sama.
– Nic mi nie będzie, Sue. Zostań w domu. Zadzwoń do mnie, jeśli Henry wróci. Nie martw się, będę ostrożna, kiedy będę na zewnątrz – Yvonne lekko się uśmiechnęła.
Widząc jej determinację, Sue ustąpiła. – Dobrze, w takim razie wróć wcześniej






