"Daj spokój, odejdź. Idę spać." Jacqueline naciągnęła koc na głowę i zignorowała go.
Henryk zmarszczył usta i przez kilka sekund patrzył na nią z niepokojem w oczach. "Jackie, nie chciałbym, żebyś zrobiła jakąś głupotę."
Jacqueline zadrżała na chwilę pod kocem, ale nie odpowiedziała.
Henryk wiedział, że celowo zakończyła rozmowę, ale nie naciskał. Po prostu wyszedł ze szpitalnej sali.
Shane un






