– Nie, nie – Yvonne pospiesznie zamachała ręką. – Nie chodzi o to, że nie jestem zadowolona z tego, co mam, ale siedzenie w domu i niechodzenie do pracy jest po prostu nudne. Chcę coś robić…
– W takim razie mam dla ciebie coś – Henrykowi drgnęły kąciki ust.
Yvonne poczuła coś dziwnego. Skuliła szyję i zapytała niepewnie: – Henryku, czy jest coś, co chcesz, żebym zrobiła?
– Poproszę pana Woodsa, że






