Drzwi do łazienki nie były zamknięte, więc otworzyły się z lekkim przekręceniem klamki.
Yvonne pochylała się nad umywalką i wymiotowała. Jej twarz była blada. W zaczerwienionych oczach zbierały się łzy, przez co wyglądała niezwykle żałośnie.
– Co ci jest? – Henry podszedł od tyłu i spojrzał jej przez ramię, tylko po to, by odkryć, że umywalka jest czysta. Nie było żadnych wymiocin.
Czyli wcześniej






