"To zależy od ciebie." Yvonne widziała morderczy błysk w oczach Henry'ego i wiedziała, że nie pozwoli on Jacqueline odejść, więc nie powiedziała nic więcej.
Właściwie, dobrze by było, gdyby się w to zaangażował. Przynajmniej wtedy mieliby większe szanse na znalezienie Jacqueline.
"No cóż, czas wstać i zjeść śniadanie." Henry podniósł kołdrę i wstał z łóżka, przerywając myśli Yvonne.
Yvonne wściekl






