Yvonne pociągnęła nosem. "Wiem. Chodźmy, nie ma na co patrzeć."
Po tych słowach puściła poręcz i odwróciła się, by iść w stronę schodów.
Henry szedł za nią. "Dokąd teraz idziesz? Do swojego mieszkania, do firmy? A może do rezydencji rodzinnej?"
"Idę do szpitala, zobaczyć się z Elliotem." Yvonne lekko uniosła głowę i wzięła głęboki oddech.
Kiedy Henry usłyszał, że idzie odwiedzić Elliota, nie sprze






