Yvonne najpierw spojrzała na posiadłość, a potem ruszyła w stronę wejścia.
Drzwi willi nie były zamknięte na klucz. Były tylko przymknięte, więc otworzyła je lekkim pchnięciem.
Odkąd Jacqueline uciekła, nikogo tu nie było. Willę w zaledwie kilka dni pokryła warstwa kurzu.
Yvonne nie zwracała na to większej uwagi i od razu poszła na górę.
Chociaż nigdy tu nie była, wiedziała, gdzie jest gabinet Dom






