W oczach Yvonne pojawił się chłodny błysk. – Czyż nie prosił o przebaczenie mojej matki? Pozwolę mu więc być z moją matką.
– Masz na myśli, że chcesz go pochować obok swojej matki? – Na twarzy Henryka malował się subtelny wyraz.
Usta Yvonne wykrzywiły się chłodno. – Zgadza się.
– Ale miejsce obok twojej matki zostało już kupione – powiedział Henryk. – Nie mów mi, że myślisz o kupieniu go po wyższe






