Ale z jakiegokolwiek powodu, to nie była jego sprawa.
Jako prawnik, jego obowiązkiem było być sumiennym.
Prawnik zapytał: "Dobrze, panie Lancaster. Czy ma pan coś jeszcze do dodania?"
Henry machnął ręką. "Nie, możecie iść do notariusza."
"Dobrze." Prawnik zamknął notatnik, wstał i zabrał ze sobą dyktafon i kamerę, zanim opuścił gabinet.
Henry został sam w gabinecie.
Po chwili Henry wrócił do swoje






