Yvonne uśmiechnęła się i powiedziała: "Nalegała, żeby się ze mną zobaczyć wczoraj wieczorem i nie odejdzie, jeśli tego nie zrobi. Czekała nawet na zewnątrz w deszczu, więc się z nią spotkam. Sprawdzę, co kombinuje."
Henry potarł brwi i odparł: "To twoja decyzja."
Yvonne zwróciła się do pokojówki: "Przyprowadź ją."
"Dobrze" - odpowiedziała pokojówka, odwróciła się i wyszła.
Po kilku minutach pokojó






