Yvonne odpowiadała w kółko: "Mamusia tu jest, mamusia tu jest!"
Nie zostało jej wiele życia, więc doceniała każdą chwilę, gdy dziecko ją wołało.
Za kilka dni już nigdy tego nie usłyszy.
Yvonne starała się nie płakać i rozmawiała z dzieckiem normalnie. "Kochanie, możesz mnie zawołać jeszcze parę razy? Mamusia chce to usłyszeć."
Bała się, że jeśli zacznie płakać, wpłynie to na Theo.
Po drugiej stron






