**POV Cobana**
Przez sekundę przeszło mi przez myśl, że może powiedziałem zbyt wiele...
Zbyt szybko ją do siebie dopuściłem...
Słowa wciąż odbijały się echem w pokoju – przypominając mi o tym, jak bardzo byłem przed nią bezbronny...
Moja klatka piersiowa była napięta, duch uścisku mojego ojca wdzierał się we mnie, jakby czas w ogóle nie minął.
Ale wtedy jej głos zabrzmiał cichym drżeniem, zawahani






