**POV Margot**
– Czy jej pokój nie znajduje się w tym samym bloku co twój? – mruknęła Cara, a jej widelec unosił się nad tacą, zapomniany.
– Tak – odpowiedziałam powoli, marszcząc brwi. – Tam też jej nie widziałam... ale może byłam zbyt rozproszona... – Przyznanie to wyrwało mi się, zanim zdążyłam je powstrzymać, a mój głos był cichszy, niż zamierzałam.
Cara westchnęła, mocno zaciskając usta. Nie






