**Coban's POV**
– Dajcie temu z pięć minut na ostygnięcie – powiedziałem, pochylając się nad stołem, by moje słowa zabrzmiały ostro. – Niech strażnicy ich stąd wywloką, a potem pójdziemy...
Szeroko otwarte oczy Margot utkwione były w moich, pełne pytań i zmartwień, których nie chciała tu wypowiadać, nie na oczach wszystkich.
Cara wyglądała tak samo, spięta, niespokojna, jakby brakowało jej dwóch s






