**Coban's POV**
Kostki dziewczyn uderzyły w stal mocniej, niż się spodziewałem, a ich głosy rozległy się, gdy tylko tam dotarliśmy.
– Sarah? Sarah, to my! Jesteś tam? – Cara odezwała się pierwsza, ale nie doczekała się odpowiedzi.
Tylko cisza, gęsto napierająca na ściany korytarza.
Margot zapukała ponownie, tym razem mocniej, a jej głos powędrował wyżej z paniki.
– Sarah, otwórz! – błagała, a jej






