– Nicole, rozumiem to. Naprawdę.
Davin, który zazwyczaj niczym się nie przejmował, wyglądał na przygnębionego. Zapalił papierosa i zaciągnął się dymem.
Wypuścił z ust kółka dymu, spowijając się w nich. Z jakiegoś powodu dym wyglądał jak bariera między nim a światem, izolując go i sprawiając, że wyglądał na samotnego.
Davin nie był już tym samym jowialnym i bezczelnym facetem. Zaledwie w jednej chw






