W rzeczy samej, Veronica była bardzo szczęśliwa i wyjątkowo odprężona. Odkąd dowiedziała się o swojej tożsamości związanej z Ukrytym Klanem, ciążyło to na niej niczym dławiące, ogromne brzemię. Teraz, gdy wszystko dobiegło końca, poczuła ulgę.
Matthew, który stał obok Veroniki, patrząc na jej promienny uśmiech, szczerze się z nią radował. Wyciągnął rękę i potargał jej włosy. "Ważne, że jesteś szcz






