– Damy sobie czas. – Matthew wiedział, że prawdopodobnie z trudem przychodziło im natychmiastowe zaakceptowanie ich małżeństwa, dlatego nie drążył dalej tego tematu.
Następnie jego telefon znów zaczął dzwonić, a na ekranie zamigał numer Flaviana. – Roni, idź potowarzyszyć rodzicom. Muszę odebrać.
– Dobrze. – Veronica zerwała się na równe nogi i ruszyła do ogrodu.
Matthew trzymał telefon w dłoni i






