Zszokowana Veronica stała w osłupieniu po tym, jak tak bezdusznie odepchnęli ją na bok. Następnie przeniosła wzrok na przybranych rodziców śpieszących do salonu i uśmiechnęła się z bezradnością. Chyba to prawda, że w kolejnym pokoleniu miłość staje się podwójna, pomyślała z rozbawieniem.
Kiedy weszli do salonu, Tony i Daniella wzięli na ręce po jednym dziecku. Rozpierała ich radość, gdy mówili do






