Sofia poczuła odrobinę zazdrości, zwłaszcza po tym, jak zobaczyła, że świetnie się bawili bez niej. Mimo to dobrze ukryła swoją zazdrość, gdy zwróciła się do Matthew i Veroniki, którzy siedzieli na kanapie, i uśmiechnęła się. „Matthew, przyszłam cię odwiedzić, kiedy dowiedziałam się, że wciąż żyjesz. Dobry Boże, to takie niewiarygodne! Wtedy, kiedy dowiedziałam się, że nie żyjesz, to znaczy, że ju






