– Nie. – Matthew zabrał szklankę bezpośrednio z jej dłoni, odwrócił się i wyszedł z gabinetu.
Wrócił do swojej sypialni, by wziąć prysznic i przygotować się do snu, ale wciąż trochę martwił się, że ta głupia kobieta, Weronika, zasnie w gabinecie.
I rzeczywiście, kiedy pojawił się w drzwiach gabinetu w piżamie, Weronika leżała rozłożona na biurku, śpiąc w najlepsze.
Matthew podszedł do niej, zamier






