Widząc, jak skromnie wyglądała zarówno ta kobieta, jak i jej mieszkanie, policjant uznał za wręcz nieprawdopodobne, by mogła być prawnuczką chrzestną Elizabeth, za którą się podawała.
„Co za stek bzdur” – pomyślał funkcjonariusz, po czym zapytał z niedowierzaniem: „Kto, jak pani mówiła, jest pani babcią chrzestną?”
– Moją babcią chrzestną jest Starsza Pani Kings z tej niezwyciężonej rodziny Kings!






