Veronica szła przodem, a Xavier podążał za nią.
Szli i rozmawiali, gdy nagle usłyszeli za sobą pisk opon. Instynktownie skierowali wzrok w bok, tylko po to, by zobaczyć czarną furgonetkę z wyłączonymi światłami pędzącą w ich stronę. Zamiast zwolnić, furgonetka przyspieszyła!
– Uważaj! – Niebezpieczeństwo było tak nagłe, że Xavier poczuł serce w gardle. Jednak gdy już miał odciągnąć Veronicę na bok






