– Nawet jeśli coś się *stało*, to jest Rezydencja Larsonów, a Tiffy jest w ciąży z jego dzieckiem, więc nic nie może zrobić.
Rachel rzuciła okiem na Matthew, który wszedł na górę. Następnie trąciła Flocha łokciem, przybliżając się do niego, i szepnęła:
– Dlaczego nie wykorzystamy tej okazji, by pogłębić relację między tymi dwojgiem przyszłych małżonków?
– Hmm...
Marszcząc brwi, Floch zacisnął usta






