– Hmph! To dlatego, że jesteś idiotką. Lata, które spędziłaś na uczeniu się ode mnie tych umiejętności, poszły na marne. Nigdy nie ogłaszaj się moją uczennicą; nie mogę sobie pozwolić na takie upokorzenie! – Crayson prychnął zimno i odpowiedział z wyrazem obrzydzenia na twarzy, paląc fajkę.
Veronica posłała mu mordercze spojrzenie.
– Mistrzu, jesteś taki nieczuły.
Jej słowa sprawiły, że pozostali






