– Puść!
Veronica cofnęła się o krok, ale jej ruch był ograniczony, ponieważ Melissa ściskała rąbek jej spodni.
– Veronico, zabierz mnie stąd, a dam ci 100 tysięcy. 100 tysięcy, zgoda? M-mogę nawet wypisać ci czek. – Melissa kontynuowała błagania.
Obok nich Xavier wciąż walczył i mówił do Veroniki między ciosami: – Roni, błagam. Proszę, zabierz Melissę stąd!
– Heh!
Na krawędziach ust Veroniki pojaw






