Ze wszystkich oburzających rzeczy, jakie Matthew słyszał przez lata, te były prawdopodobnie najbardziej zuchwałe. Gdyby powiedział to ktokolwiek inny, już dawno pożegnałby się z życiem.
„Więc jest taka nieustraszona, bo wie, że mi się podoba” – uznał w duchu Matthew.
Zmrużył ciemne oczy, ciskając w nią błyskawicami.
– Veronica Murphy!
– Dlaczego wykrzykujesz moje imię? Mówię ci, Matthew Kings. Na






