Jednakże po dwóch miesiącach Veronice udało się zjednać sobie Yvette swoją mądrością i opanowaniem.
"Dziękuję." Włosy Veroniki były upięte zwykłą spinką. Kosmyki opadały po bokach jej twarzy, nadając jej uroczy wygląd. Kiedy przyszła Yvette, Veronica stała przed francuskim oknem. Wzięła mleko i piła je, przeglądając trzymaną w dłoni teczkę. "Przejrzałam tę teczkę i nie ma w niej nic niepokojącego.






