Następnej nocy Tiffany, przebywająca w areszcie domowym, leżała na łóżku. Gdy jej wzrok padł na lekarstwa na szafce nocnej, uraza stopniowo zastąpiła łzy, które wezbrały w jej oczach.
Zacisnęła swoje jasne dłonie, a jej ciało drżało z gniewu. – Veronica Murphy, zabiję cię! Naprawdę to zrobię!
Wszystko, co najgorsze w życiu Tiffany, zaczęło się od Veroniki. Z tego powodu mogła poczuć satysfakcję ty






