– Wejdź. – Hendrey usłyszał z pokoju słaby głos Zaca.
Wszedł i zobaczył Zaca leżącego na wysokiej poduszce, podłączonego do kroplówki. Zac był blady i stracił wszelkie ślady swojej dawnej witalności.
Hendrey westchnął, myśląc o tym, jak głęboka miłość Matthew do Veroniki popchnęła go do odcięcia dłoni Zacowi, tylko dlatego, że ten podał jej narkotyk.
– O co chodzi?
Biorąc pod uwagę, że Hendrey zja






