Blisko godzinę później James wyszedł z pokoju, wyglądając na wyczerpanego.
Nic nie zadziałało tak, jak miał nadzieję, mimo że wykorzystał wszystkie sztuczki, jakie znał, tylko po to, by wywołać jakąkolwiek reakcję u Estelli.
– Jak poszło? – zapytał z niepokojem Lucian.
James pokręcił głową. – Essie całkowicie się zamknęła w sobie. Odmawia komunikacji z kimkolwiek i stawia opór nawet mnie. Domyślam






