W rezydencji na przedmieściach Horington Winnie odebrała telefon od Granta. Była zszokowana wiadomością, że ma raka i stoi w obliczu rychłej śmierci.
Usłyszawszy to, Winnie zamilkła na chwilę, po czym odpowiedziała chłodno: – Zbiera się to, co się posiało, Grant. Zasłużyłeś na to!
Po krótkiej ciszy Grant zapytał spokojnie: – Winnie, dzwonię, by poprosić tylko o jedną rzecz. Pamiętasz pamiątkę rodz






