Gdy Lucian usłyszał śmiech dzieci, krzyknął z salonu na dole: – Teraz moja kolej, kochanie! Zejdź szybko!
Twarz Roxanne rozjaśnił uśmiech pełen zadowolenia, gdy w towarzystwie trójki maluchów schodziła po schodach.
Doskonale pamiętała, że wiele lat temu, w dniu jej urodzin, Lucian wolał spędzić czas z Aubree.
Zobaczymy, jaki prezent przygotował dla mnie dziś. Jeśli jego podarunek nie dorówna tym o






