Opanowawszy się, Roxanne zaczęła wykonywać akupunkturę u Granta.
Wkrótce Grant powoli się uspokoił, ale nie odważył się podnieść głowy, by spojrzeć na córkę.
Jego cera wyglądała jednak lepiej niż wcześniej. Woskowa bladość zniknęła, ale wciąż był bardziej żółty niż przeciętny człowiek.
– Pojedziemy dziś do szpitala na badania – powiedziała mu łagodnym głosem Roxanne.
Nie czekała jednak na odpowied






