– Minęło trochę czasu, doktorze Galloway.
Lucian wszedł przez drzwi, spoglądając na niego z góry.
Wyraz twarzy Colby'ego nagle się zmienił. Spojrzał ponuro w stronę drzwi, gdy Lucian wszedł do środka.
– Lucian Farwell! – Colby spiorunował Luciana wzrokiem. – Co ty tu robisz? Przyszedłeś tutaj, żeby napawać się moim widokiem? Nie myśl, że tylko dlatego, że doktor Jarvis mnie nie lubi, będzie z tobą






