Lucian i Elektra wyszli na korytarz. Madilyn również nie została w środku, będąc skrajnie wyczerpaną zarwaną nocą.
– Proszę. Zjedzcie coś. Skoro Roxanne już się obudziła, możemy trochę odetchnąć.
Wychodząc z sali, Madilyn zabrała ze sobą posiłki przysłane przez dyrektora szpitala.
Widząc to, Elektra wzięła od niej naczynia, mówiąc: – Podgrzeję je.
Zauważywszy, że Lucian wciąż wygląda dość ponuro,






