Roxanne widziała, że bardzo się martwi, więc powoli usiadła na łóżku i powiedziała: – Nie przejmuj się. Naprawdę czuję się dobrze. Lekarze mówią, że wracam do zdrowia. Poza tym sama czuję, że przyniesione przez ciebie antidotum zadziałało.
Lucian rzucił jej ponure spojrzenie. – Pamiętasz, co obiecałaś?
Roxanne zaśmiała się cicho i zapewniła: – Powiem ci, jeśli tylko cokolwiek będzie się działo.
Do






