Poczucie winy wezbrało w Roxanne, gdy napotkała zmartwione spojrzenia dzieci. Mimo to w milczeniu odwróciła wzrok.
– Poprosiłam waszego tatę, żeby was tu przywiózł, ponieważ nie chciałam, żebyście nadal się o mnie martwili. Skoro widzicie, że nic mi nie jest, możecie być spokojni o moje zdrowie. A ja znowu będę się martwić o wasze, jeśli zarazicie się moim przeziębieniem.
Mimo jej wyjaśnień, Benny






