Wyraz twarzy Luciana nieznacznie stężał, gdy rozmowa została przerwana. Miał do powiedzenia tak wiele.
Jednak po namyśle przełknął wszystkie niewypowiedziane słowa.
W tej chwili jedyne, czego pragnął, to by Roxanne mogła się skupić i znaleźć sposób na stworzenie antidotum.
Nic innego nie miało znaczenia.
W najgorszym razie znów miał zamiar błagać Jacka.
Roxanne wyczuwała jego niepokój, więc pocies






