Lucian uśmiechnął się ponuro na wzmiankę o Roxanne. – Będę po prostu potrzebował pańskiej pomocy, by sprawdzić, czy nie ma pomyłek w doborze ziół leczniczych.
Peregrine skinął głową i poprosił Lindę o długopis. Następnie nabazgrał na dole nazwy jeszcze kilku ziół. Pisząc, cmokał z podziwem. – Jest naprawdę utalentowana. Co za geniusz! Nie mogę uwierzyć, że zorientowała się, iż antidotum od Jacka b






