– Ty! – Słysząc słowa asystenta, Hector wybuchnął gniewem. Na moment pociemniało mu w oczach i z wściekłości o mało nie upadł.
Kevin pośpiesznie ruszył naprzód, by go podtrzymać.
– Starszy panie Damaris, wszystko, co powiedziałem, jest prawdą! Nic nie powstrzyma pana Damarisa przed zrobieniem tego, co chce! Proszę, niech pan o siebie dba. Jest pan teraz jedyną osobą, na którą Grupa Damaris może li






