Kiedy Jonathan przybył na miejsce, Coralie siedziała na ziemi z podwiniętymi nogawkami, odsłaniając jasną skórę.
Pomachała do niego z zachwytem. – Jonathanie, jestem tutaj!
Za każdym razem, gdy Jonathan patrzył na jej uśmiech, czuł przypływ nowej energii.
Pospiesznie wysiadł z samochodu i podszedł do niej ze swoją apteczką.
W mgnieniu oka zauważył jej obrażenia. Otarcie na kolanie wyglądało dość p






