– Jak śmiesz!
W tej właśnie chwili Norton był na skraju utraty zdrowego rozsądku.
Był jednak człowiekiem przebiegłym, więc ostatecznie stłumił swój gniew, widząc, że Jonathan nie dał się ani trochę zastraszyć. Zamiast tego mężczyzna pozostał spokojny i niewzruszony.
Nie mając nastroju na pogawędki, Jonathan stwierdził bez ogródek: – Posłuchaj mnie, panie Sheffield. Nazywam się Jonathan Queen z rod






